Szansa na ratunek Drukuj

MEDYCYNA. W Krakowie od kilkunastu dni działa jedyny w Polsce południowej echokardiograf płodowy. Dzięki niemu mogą rodzić się zdrowe maluchy.

Nowoczesne urządzenia znajduje się w Pracowni Echokardiografii Płodowej szpitala ginekologiczno-położniczego "Ujastek" w Nowej Hucie, który jest jedyną w Krakowie placówką uprawnioną do przeprowadzania badań, pozwalających ocenić układ krążenia płodu i wykryć jego wady rozwojowe. NFZ zgodził się na ich finansowanie; może zatem korzystać z nich każda przyszła mama, niezależnie od statusu finansowego.

Fundacja_1 Dr Beata Radzymińska-Chruściel kierująca pracownią echokardiografii płodowej cieszy się z dwóch najprawdopodobniej uratowanych ostatnio dzieci. Dzięki wczesnemu wykryciu tzw. częstoskurczu przedsionkowego płodu i podaniu leków przenikających przez łożysko do układu krążenia płodu lekarze spodziewają się, że pacjentki urodzą teraz zdrowe maluchy.

Bardzo ważny jest czas badania: najlepiej przeprowadzić je pomiędzy 18 a 23 tygodniem ciąży, bo wtedy - jak podkreśla dr Beata Radzymińska-Chruściel obraz jest najczytelniejszy. Potem ryzyko błędu rośnie z każdym tygodniem.

Nie każdą wykrytą patologię można leczyć w okresie płodowym. Jednak jej wcześniejsze zdiagnozowanie pozwala na podjęcie działań ratujących dziecko natychmiast po porodzie. Matka znajduje się pod stałą kontrolą lekarzy i zespół, składający się z położnika, neonatologa, kardiologa dziecięcego i kardiochirurga może interweniować natychmiast po przyjściu dziecka na świat.

Jeśli natomiast dziecko urodzi się z wadą nierozpoznaną, postawienie diagnozy zabiera bezcenny czas i nierzadko na ratunek jest już za późno. Przyszli rodzice powinni pamiętać, że niewykryta w okresie płodowym wada serca prowadzi błyskawicznie do nieodwracalnych zmian w organizmie, nierzadko kończących się śmiercią lub zaburzeniami rozwojowymi.

Obowiązkowo powinny przebadać się kobiety, które wcześniej urodziły dziecko z wadą serca lub tzw. zespołem genetycznym, a także ciężarne chorujące na cukrzycę, padaczkę, choroby układy krążenia i niedoczynność lub nadczynność tarczycy. W Pracowni echokardiografii płodowej powinny także pojawić się przyszłe mamy, które miały kontakt z chorobami zakaźnymi - w tym różyczką i grypą - lub przekroczyły 35. rok życia.

Po badaniu przyszła mama jest spokojna o dziecko, bo albo wszystko jest w porządku, albo w porę dowiaduje się o wadzie serca dziecka i możliwościach leczenia. Warto wiedzieć, że pracownia współpracuje z łódzkim ośrodkiem kardiologii prenatalnej w Centrum Zdrowia Matki Polki, dzięki czemu najbardziej skomplikowane przypadki z Małopolski mogą być tam konsultowane i w razie konieczności kierowane do leczenia.

DOROTA STEC-FUS

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Źródło: Dziennik Polski 2009.10.20