Trojaczki z Dębiny - Niecodzienne narodziny PDF Drukuj Email

6 maja 2009 - Radio Eska Tarnów - Małgorzata Więcek

Przyszły na świat małe i słabe. Pierwsze tygodnie spędziły w inkubatorze Szpitala Położniczo-Ginekologicznego Ujastek w Krakowie. Teraz czują się już dobrze. Świetnie się rozwijają i szybciutko przybierają na wadze. Trojaczki z Rzezawy są wielką pociechą rodziców Beaty i Pawła Kicków z Dębiny w gminie Rzezawa. A także mieszkańców całej gminy.

Pierwszy na świecie był Kacper. Gdy się urodził ważył 1030 gramów, jako drugi narodził się niewiele cięższy Igor 1180 gramów. Ostatnia była dziewczynka - Zuzanna tuż po urodzeniu ważyła zaledwie 880 gramów. Maluchy od samego początku wymagały specjalistycznej opieki medycznej, urodziły się bowiem w 29 tygodniu ciąży.

Mama trojaczków długo nie wiedziała, że spotka ją potrójne szczęście. - Lekarze początkowo przypuszczali, że to będą bliźniaki, dopiero na początku czwartego miesiąca okazało się, że biją aż trzy serduszka - wspomina Beata Kicka.

Choć maluchy są bardzo podobne do siebie. Rodzice bez problemu je rozróżniają. Świetnie radzą sobie z tym także babcie trojaczków, które każdą wolną chwilę chętnie spędzają z wnukami. W pielęgnowaniu dzieci oprócz babci Małgorzaty i Krystyny pomaga też 78-letnia prababcia Maria.

Mama trojaczków, urzędniczka z Bochni przebywa jeszcze na urlopie macierzyńskim. Tata jest zawodowym żołnierzem. Małżeństwem są od czterech lat. Rodzice trojaczków otrzymali potrójne becikowe. Były też gratulacje i prezenty z zakładów w których pracują.

 
Grupa Ujastek