| Gdzie można rodzić bez bólu? |
|
|
Dziennik Polski, Aktualności, Kraj - 2009.04.17
ZDROWIE. Przyszłe matki szukają szpitali, w których są dostępne znieczulenia zewnątrzoponowe. Więcej szans mają kobiety mieszkające w dużych miastach lub te, które mają pieniądze.
Zabieg znieczulenia polega na podaniu odpowiedniej dawki leków znieczulających przez cewnik umieszczony w przestrzeni zewnątrzoponowej kręgosłupa. Bez żadnych dodatkowych opłat takie znieczulenie mogą otrzymać rodzące pacjentki m.in. w Szpitalu im. Stefana Żeromskiego i w Szpitalu Położniczo-Ginekologicznym Ujastek.
Anna Niedźwiedzka, rzecznik prasowy Szpital Uniwersyteckiego w Krakowie, deklaruje, że znieczulenia przy porodach fizjologicznych są wykonywane, jeśli są wskazania medyczne. Szans na ten zabieg nie mają natomiast rodzące w Szpitalu Powiatowym im. Jana Pawła II w Wadowicach. Przyszłe matki nie mogą nawet dopłacić do znieczulenia. Porodu bez bólu nie może również obiecać swoim pacjentkom ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego Specjalistycznego Szpitala im. Szczeklika w Tarnowie. W wielu szpitalach powiatowych barierą dla wykonywania znieczuleń przy porodach fizjologicznych jest brak anestezjologów. - Na dyżurze zazwyczaj jest dwóch lekarzy tej specjalności. Jeden anestezjolog obsługuje intensywną terapię i zabezpiecza chorych z bezpośrednim zagrożeniem życia, a drugi znieczula do planowanych zabiegów lub operacji pacjentów z wypadków. Brakuje więc lekarza, który nadzorowałby podanie znieczulenia kobiecie rodzącej naturalnie. Nawet dodatkowe finansowanie znieczuleń przez NFZ nie zmieni faktu, że w Polsce jest deficyt anestezjologów - podkreśla Ewa Potocka, dyrektor Szpitala Powiatowego w Chrzanowie. Znieczuleń zewnątrzoponowych przy porodach fizjologicznych praktycznie nie wykonuje się także w rzeszowskich szpitalach. Prof. Andrzej Skręt, konsultant województwa podkarpackiego ds. ginekologii i położnictwa, do tego tematu podchodzi z dużą ostrożnością. - Przypadek pacjentki z naszego województwa, która od trzech lat jest w stanie wegetatywnym na wskutek nieodpowiedniego nadzoru anestezjologicznego po znieczuleniu, każe zastanowić się, czy wszystkie polskie szpitale mają odpowiednie możliwości kadrowe do tego typu zabiegów. Jestem zwolennikiem znieczuleń, ale do tego potrzeba odpowiedniego zabezpieczenia sprzętowego i kadrowego - podkreśla prof. Andrzej Skręt, ordynator Oddziału Ginekologii i Położnictwa w Szpitalu Wojewódzkim w Rzeszowie. Zdaniem profesora rodzące powinny być rzetelnie informowane o ewentualnych zagrożeniach wynikających ze znieczulenia. (NAT) Źródło: Dziennik Polski, Aktualności, Kraj - 2009.04.17 Zobacz także: |